Gry PC Xbox PlayStation
Z jednej strony gra Battle of the Atlantic stawia na realizm, przenosząc zdecydowana większość interfejsu do trójwymiarowego środowiska statku, a z drugiej - pojawiają się owe uproszczone ikony. Mimo to po krótkiej chwili można się przyzwyczaić. Po prostu gra oczekuje, że całkowicie wcielimy się w wilka morskiego, a gdy z konieczności musi przedstawić nam elementy, które mogą nas z tej roli wybić, robi to w taki metodę, byśmy szybko załatwili co należy, po czym szybko wrócili do kapitańskiego ciała. Przydałoby się tylko w grze odpowiednie ustylizowanie ikon, tak ażeby straciły swoją „nowoczesność", niemniej jednak to niezbyt duże niedociągnięcie. W trybie FPP przedstawione są również porty. Możemy tam dokonywać napraw, ulepszać okręt , a oprócz tego podejmować się kolejnych misji. Udostępniony grunt nie imponuje rozmiarami, niemniej jednak i tak możliwość spacerku obok przycumowanego U-Boota jest bardzo satysfakcjonująca. Ogólnie interfejs uległ olbrzymim zmianom w porównaniu z poprzednimi grami z serii, które charakteryzowała olbrzymia umowność.Tematyka okrętów podwodnych nigdy nie cieszyła się wielką popularnością wśród twórców gier komputerowych. Wręcz w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, podczas złotej ery gatunku okreslanego mianem gry symulacji, niewielu deweloperów podejmowało ten temat. Wspaniała gra Silent Service zakończyła się na drugiej części, w trakcie gdy Aces of the Deep nie doczekało się dosłownie jednej kontynuacji. Po tym, jak developerzy z Sonalyst (twórcy m.in. gry Sub Command oraz Dangerous Waters) skoncentrowali się wyłącznie na wytwarzaniu programów szkoleniowych dla armii, z flagą na maszcie pozostała jedynie seria gier Silent Hunter. W tej chwili cykl powraca, przynosząc rewolucyjne zmiany. Ponownie zostajemy wcieleni do Kriegsmarine
Adres www: http://44.34.164.166



